to "tylko reklama borówek".


To nie jest reklama. No chyba, ze borówek.
_
Miła niespodzianka na Metro Politechnika. Cena 6 zł nie była zbyt zachęcająca- ale ta karteczka we wnętrzu opakowania, to już ciekawa sprawa. Sympatyczna i subtelna forma uświadamiania. Tym bardziej, że takowy produkt nabywają ludzie w rożnym wieku. Nie każdy ma otwarty Internet 24/7. 
_
Wydawać się to może moim hiperbolizowaniem wartości takiej "karteczki z benefitami borówek", ale skoro ludzie po jednej wstawce w telewizji śniadaniowej, potrafią zmienić swoje przekonania o dietach o 180 stopni- to ja naprawdę wszystkiego się spodziewam😁.
_
Borówki są cool, antyoksydanty mnie zawsze przekonują.💁️. Dlatego od paru tygodni boróweczki, czy jagody występują u mnie CODZIENNIE- za dużo się nasłuchałam o nich dobrego, ażeby tracić taką okazję wzmacniania mojego organizmu- pomimo takiego kosztu TERAZ, w dłuższej perspektywie, opłaca się. Czy zawsze to się opłacało dla mnie? Oczywiście, że nie. No więc jak to było?
_
nazwę to ogólnikowo, a jakże prawdziwie: 

czasem wystarczy jeden bodziec i wartości się zmieniają (ah i to wartości w dosłownym tego słowa znaczeniu).




Komentarze